A zatem wracam do ostatniego igielnika, jest 3 do kompletu i wystarczająco duży aby pomieścić już wszystkie szpileczki. Zapraszam, zamieszczam kilka zdjęć dla zainteresowanych.
Nadal trzymam się tych samych wzorów i kolorów.
Zaczęłam przygodę z szyciem wiele lat temu. Do dziś lubię tę adrenalinę, która towarzyszy mi przy każdym nowym projekcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz